Opis strony

Każdy z nas ma w swoim życiu do czynienia z ubezpieczeniami. Musimy być ubezpieczeni. Znamy wobec tego ubezpieczenia na życie, na samochód, na rower, na nieruchomości, na wszelki wypadek. Ile każdy fantazji ma, tyle może być rodzajów ubezpieczeń. Różniastych. Oczywiście, różnią się one warunkami ubezpieczenia, bowiem każda umowa ubezpieczeniowa jest umową inną, taką, która zawiera w sobie wiele specyficznych dla danego typu ubezpieczenia – kruczków.

Takie detale zawarte w umowach ubezpieczeniowych służą do tego, żeby naciągać bogu ducha winnych klientów, którzy nie wczytują się głęboko i dokładnie w treść umowy, a potem muszą za to słono płacić w przypadku jakichś konsekwencji związanych z nieścisłościami dotyczącymi warunków ubezpieczenia. Dlatego też zawsze dobrze jest dokładnie czytać wszystkie umowy, także te akapity, podpunkty i paragrafy, które napisane są drukiem drobnymi, wymagającym od nas więcej wysiłku w przyswojeniu jego treści. Należy ten wysiłek jednakowoż przyjąć i stawić mu czoła.

Luty 4, 2011, Kategoria: Ubezpieczenia

Ubezpieczenia kapitałowe, a szkolne

Ubezpieczenia kapitałowe

Coraz częściej na rynek ubezpieczeń wchodzą produkty ubezpieczeniowo-kapitałowe, w których nie przeznacza się całej kwoty na pokrycie ryzyka ubezpieczenia. Część tej kwoty idzie na inwestycje, która w wypadku dożycia końca ubezpieczenia jest wypłacana w postaci jednej sumy. Osoba ubezpieczona jest przez cały okres trwania umowy na określoną sumę, która jest ustalana przed podpisaniem umowy. Jeśli nieszczęśliwy wypadek wydarzy się w czasie trwania umowy, to ta suma jest wypłacana. Jeśli ubezpieczony szczęśliwie dożyje końca umowy, to wypłacana jest kwota, która się uzbierała przez cały czas trwania umowy. Kwota ta jest zależna od papierów wartościowych w które inwestowaliśmy przez lata. Jeżeli ulokowaliśmy te pieniądze w akcjach to mamy prawdopodobieństwo wielkich pieniędzy prze takim samym prawdopodobieństwie straty. Ponieważ akcje są najbardziej ryzykownymi papierami wartościowymi na giełdzie. Jeżeli ktoś nie chce ponosić ryzyka może zainwestować w papiery o pewnym choć małym zysku, czyli obligacje.

Ubezpieczenie w szkole

Kiedy chodziłem do szkoły podstawowej miałem wypadek, w wyniku którego złamałem sobie rękę. Podczas gry w piłkę nożną na szkolnym boisku jeden z kolegów popchnął mnie, a ja nieszczęśliwie upadłem na rękę łamiąc ją. Po oglądnięciu ręki i założeniu gipsu okazało się, że dostanę w ramach odszkodowania pieniądze. Napisaliśmy razem z rodzicami wniosek o wypłatę odszkodowania i po paru dniach odebraliśmy pieniądze. Rodzice twierdzili, że kupią mi rower na pociechę. I w ten sposób miałem nowiutki rower. Kiedy wróciłem do szkoły na rowerze wszyscy pytali mnie skąd go mam. A ja mówiłem, że  z ubezpieczenia, mówiąc w skrócie, to za złamanie ręki. Wtedy w szkole rozpętała się prawdziwa burza. Każdy chciał mieć rower, a drogą do tego było łamanie ręki. Na szkolnym korytarzu odbyło się kilka niezbyt przemyślanych prób łamania. Na szczęście w porę zainterweniował dyrektor twierdząc, ze nikt kto specjalnie złamie sobie rękę nie będzie miał prawa ubiegać się o odszkodowanie z tytułu uszczerbku na zdrowiu.


Tagi: kapitał, kwota, lata, papier, rynek, szkoła, ubezpieczenie, umowa